Skip to main content

Recenzja: Hilton Honors – Conrad Bangkok, Bangkok

Wybór hoteli, w którym spędzimy czas podczas odwiedzin Tajlandii był dla nas dość łatwy. Pierwsze noce w oczekiwaniu na wyniki testów najłatwiej przyszło nam zarezerwować wraz z wszystkimi niezbędnymi dodatkami w DoubleTree by Hilton Sukhumvit Bangkok. Resztę czasu zamierzaliśmy podzielić między pobyt w wielokrotnie już odwiedzanym przez nas Conrad Bangkok a Waldorf Astoria Bangkok.

Fatalna obsługa naszych przedprzyjazdowych pytań i e-maili w tym ostatnim hotelu spowodowała, że skasowaliśmy dokonane w nim rezerwacje. Tym właśnie sposobem główną cześć odwiedzin w stolicy Tajlandii spędziliśmy w Conrad Bangkok.

Przed przyjazdem

Nasz plan na powrót do Bangkoku po dwóch latach był najprostszy z możliwych – chcemy odpocząć, korzystając ze znikomej liczby turystów w jednym z najbardziej gorących podróżniczych punktów południowo-wschodniej Azji. Lokalizacja Conrad Bangkok, która często zaliczana jest do wad tego miejsca, nam wydała się idealna w stosunku do naszych zamiarów – blisko jednej z głównych ulic, a mimo to nieco na uboczu, w pobliżu Parku Lumpini, ze świetnym executive lounge, ale też z dużą ilością ciekawych miejsc „do zjedzenia” w odległości spaceru, lub przejażdżki hotelowym autobusikiem. Wygodne pokoje, zacieniony basen – wszystko pasowało nam do założeń, jakie spełnić miał ten wyjazd.

Bangkok

Po przyjeździe

Do hotelu docieramy wczesnym popołudniem. Zmiany, które zaszły w obiekcie widać już przed wejściem. Złoty, niegdyś wypolerowany „na lustro” szyld z nazwą hotelowej marki zyskał obecnie ciemny, niemal czarny kolor. Zmieniło się też nieco lobby, gdzie po lewej stronie od wejścia znajduje się recepcja. Miła Recepcjonistka, po zweryfikowaniu naszych danych i rezerwacji informuje nas, że nasz apartament nie jest jeszcze gotowy. Proponuje, na czas oczekiwania, możliwość przechowania bagażu, którym zawczasu zaopiekował się bellboy, bądź, jeśli mamy taką ochotę, zaprasza do executive lounge. Korzystamy z możliwości spędzenia czasu w saloniku – Recepcjonistka uśmiecha się i wskazuje nam drogę do windy, którą zabiera nas na dwudzieste dziewiąte piętro. W samym lounge zaprasza nas do zajęcia najbardziej pasującego nam stolika, kiedy sama przekazuje nasze dokumenty i wszelkie informacje osobom siedzącym w recepcji tego miejsca.

Conrad Bangkok – odnowiony szyld hotelu
Conrad Bangkok – lobby – recepcja
Conrad Bangkok – lobby

Sącząc przygotowaną dla nas tajską herbatę przyglądaliśmy się całkowicie zmienionemu executive lounge, czekając spokojnie na przygotowanie dla nas apartamentu. Proces trwał dość długo. Pierwszy zgrzyt podczas naszego pobytu pojawił się wraz z wybiciem oficjalnej godziny check-in. Niestety, nawet wtedy nie mogliśmy otrzymać kluczy – pokój ciągle nie został przygotowany. Mimo starań Personelu lounge i ich ciągłego zainteresowania sprawą, do pokoju mogliśmy się udać dopiero po niemal godzinie od oficjalnego rozpoczęcia doby hotelowej.

Conrad Bangkok – lobby – recepcja – logo Hilton Honors

Pokój – apartament king executive 3009

Nasz apartament o numerze 3009 znajdował na piętrze powyżej executive lounge. Po wejściu do niego okazało się, że bardzo dobrze znamy ten typ pokoju. Nie różnił się on niemal zupełnie od opisywanego już przez nas na łamach poprzedniej recenzji tego hotelu, który w tak zwanym międzyczasie odwiedzaliśmy wielokrotnie.

Mimo zapowiedzi i informacji płynących z mediów społecznościowych obiektu w sprawie remontu wszystkich apartamentów i pokoi wyższej kategorii, okazało się, że nie jest to do końca prawda. Przynajmniej apartament 3009 nie przeszedł żadnej transformacji.

Conrad Bangkok – 3009 apartament king executive – pokój dzienny
Conrad Bangkok – 3009 apartament king executive – pokój dzienny

Jak na złość, okazało się, również, że pokój nie został do końca wysprzątany – na kanapie w salonie widoczna była wielka, ciemna plama. Zgłoszony problem nie został jednak rozwiązany – Housekeeping nie był w stanie usunąć plamy, nie było też możliwości zmiany pokoju – wszystkie apartamenty w hotelu były tej nocy zajęte.

Conrad Bangkok – 3009 apartament king executive – pokój dzienny – brudna kanapa
Conrad Bangkok – 3009 apartament king executive – sypialnia

Innym rozczarowaniem, na które byliśmy jednak przygotowani i które związane było z całą marką Conrad, a nie tym konkretnym obiektem, był wybór kosmetyków dostępnych w łazience. Niestety, w ramach oszczędności nie jest już standardem marki możliwość wyboru i zamówienia jednego z trzech dostępnych zestawów.

Conrad Bangkok – 3009 apartament king executive – łazienka
Conrad Bangkok – 3009 apartament king executive – łazienka – kosmetyki
Conrad Bangkok – łazienka – dostępne kosmetyki podczas poprzednich pobytów

Pokój – Grand premium 2710

Po kilku dniach spędzonych w apartamencie mieliśmy w planie przenieść się na jakiś czas do Waldorf Astoria Bangkok. Dokonując zawczasu stosownych rezerwacji, próbowaliśmy uzyskać od hotelu drogą mailową kilka dodatkowych informacji. Niestety, jedyne czego doczekaliśmy się wysyłając wiadomość na stosowny adres, znajdujący się w wiadomości wysyłanej automatycznie do gości planujących przyjazd była głucha cisza. Ponowne, kilkukrotne próby kontaktu bardzo długo czekały na odpowiedzi, które zniechęciły nas do wizyty nie tyle czasem oczekiwania, co w naszym odczuciu obcesową formą i brakiem lektury zadawanych pytań. Nie do takiej kultury gościnności przywykliśmy w marce Waldorf Astoria i nie takiej oczekiwaliśmy w tym hotelu. Chcąc zaoszczędzić sobie ewentualnych dalszych rozczarowań postanowiliśmy przedłużyć pobyt w Conradzie.

Conrad Bangkok – 3009 apartament king executive – sypialnia – maskotka słonia

Nasze kolejne rezerwacje opiewały na podstawowe pokoje. Jednym z najczęściej krytykowanych przez uczestników programu lojalnościowego Hilton Honors elementów obsługi gości w Conrad Bangkok jest brak upgrd do apartamentów. Nasze personalne doświadczenia z tą usługą są mieszane – podczas niektórych wizyt udawało nam się zamieszkać w apartamencie, mimo rezerwacji pokoju podstawowego, innymi razy rezerwowaliśmy interesujący nas apartament, a jeszcze innymi otrzymywaliśmy jedynie skromniejsze upgrd.

Tym razem, jako że pobyt nasz miał trwać kilkanaście dni, rozwiązaniem które nam zaproponowano, jeśli zdecydowalibyśmy się naciskać na zamieszkanie w apartamencie, byłaby kilkukrotna przeprowadzka, gdyż w czasie naszego pobytu, w przypadku kilku dni, wszystkie apartamenty były wyprzedane. Z oczywistych względów, taka opcja była dla nas nieakceptowalna, niemniej, podziękowaliśmy Pracownikom recepcji za przedstawienie takiej możliwości. Widać w niej wyraźnie, że hotel nie tylko cieszy się popularnością, ale również fakt, że goście statusowi musieli tak naciskać na obsługę, że nie uznała ona za niestosowne zaproponowanie tak w gruncie rzeczy absurdalnego rozwiązania.

Conrad Bangkok – 2710 pokój grand premium – drzwi

Mimo wszystko, naszej przeprowadzce do odnowionego pokoju Grand Premium również towarzyszył mały zgrzyt. Mimo uzgodnień i ich weryfikacji po śniadaniu, które tego dnia zjedliśmy bardzo wcześnie, nowy pokój nie był gotowy na uzgodnioną godzinę, ale kilka godzin później. Pokrzyżowało to nieco nasze plany, ale nie to było w tej sytuacji najgorsze. Najbardziej zasmucił nas fakt, że podobnie jak w przypadku opóźnionego de facto check-in w dniu przyjazdu, nikt nie pofatygował się poinformować nas o opóźnieniu, co oprócz oczywistych konsekwencji związanych z zawiedzionymi oczekiwaniami, powodowało również dodatkową pracę dla nas i dla Recepcjonistów – ze względu na sporą liczbę gości, recepcja przez niemal cały dzień była oblegana, nie odbierając przy tym telefonów.

Mimo poślizgu czasowego, kilka godzin później otrzymaliśmy karty-klucze do pokoju 2710.

Częściowo odnowiony pokój Grand Premium składał się ze sporego pomieszczenia, w którym umieszczono ogromne łóżko, dwa fotele, stolik, wygodne biurko z krzesłem, szafkę, która stanowiła miejsce przygotowywania ciepłych napojów, a także skrytkę na minibar/lodówkę.

Conrad Bangkok – 2710 pokój grand premium
Conrad Bangkok – 2710 pokój grand premium
Conrad Bangkok – 2710 pokój grand premium
Conrad Bangkok – 2710 pokój grand premium

Pozostałością „starego” wystroju pokoju była wydzielona część, którą na swój użytek nazwaliśmy garderobą – z półkami, wieszakami, miejscem na bagaż i innymi, podobnymi elementami.

Conrad Bangkok – 2710 pokój grand premium – garderoba

W pokoju znajdowała się również spora łazienka połączona z toaletą. Wygodna wanna pod oknem, osobny prysznic, umywalka z ogromnym blatem – komfortowo i przestronnie.

Conrad Bangkok – 2710 pokój grand premium – łazienka
Conrad Bangkok – 2710 pokój grand premium – łazienka – widok na pokój
Conrad Bangkok – 2710 pokój grand premium – łazienka – toaleta

Goście spędzający czas w Bangkoku zapewne niewiele czasu spędzać będą w pokoju, niemniej, z nowości, telewizory w całym hotelu uzyskały możliwość odtwarzania treści z urządzeń gości poprzez funkcję Chromecast, co zawsze jest miłym dodatkiem i opcją na spędzenie czasu na oglądaniu swoich ulubionych pozycji.

Conrad Bangkok – 3009 apartament king executive – pokój dzienny – telewizor z chromecast

Wygodną opcją w przypadku tego pokoju były też quasi-automatyczne żaluzje, skutecznie zasłaniające gorące słońce wpadające do pokoju przez okna ciągnące się od podłogi aż po sufit. Jedyną wadą tego rozwiązania był fakt konieczności ciągłego trzymania przycisku sterowania w przypadku zmiany położenia żaluzji, co w przypadku ich prędkości i rozmiaru wydawało się trwać w nieskończoność.

Conrad Bangkok – 2710 pokój grand premium

Mimo wszystko, pokój Grand Premium był dla nas arcywygodny i spędzony w nim czas wspominamy bardzo dobrze.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że hotel cały czas świadczył pełen zestaw usług sprzątania oraz turndown serwis, a goście którzy z jakiegoś powodu pozostawiali pokój z wiadomością „do not disturb” otrzymywali „liściki” z informacją o próbie wykonania serwisu, oraz możliwości jego zamówienia o dogodnej porze za pomocą połączenia telefonicznego z działem Housekeepingu.

Conrad Bangkok – 3009 apartament king executive – „liściki” od Housekeepingu z informacją o próbie wykonania serwisu

Śniadanie

Goście Conrad Bangkok mają możliwość zjedzenia śniadania w dwóch miejscach. Pierwszym z nich jest restauracja Café@2. Drugim Executive Lounge.

Jeśli zdecydujemy się na restaurację znajdującą się na drugim piętrze, która poza godzinami serwowania śniadań pełni funkcję zarówno kawiarni jak i restauracji à la carte, będziemy mogli skorzystać nie tylko ze sporego bufetu, ale też z kilku opcji przygotowywanych na zamówienie. Naszą ulubioną pozostaje od samego początku stanowisko z tutejszą zupą, wzbogaconą niezliczoną ilością dodatków, które możemy wybierać i miksować samodzielnie do woli.

Conrad Bangkok – Café@2 – śniadanie
Conrad Bangkok – Café@2 – śniadanie – bufet
Conrad Bangkok – Café@2 – śniadanie – bufet – dodatki
Conrad Bangkok – Café@2 – śniadanie – bufet – dodatki

Na pochwałę zasługuje tu głównie różnorodność dań – nie tylko w ciągu jednego posiłku, ale też ich zmienność w kolejnych dniach. Nawet przy dłuższym pobycie, będziecie mieli szansę nie znudzić się tym samym zestawem powtarzanym w nieskończoność.

Conrad Bangkok – Café@2 – śniadanie – bufet – pierożki z krewetkami
Conrad Bangkok – Café@2 – śniadanie – bufet – curry z kurczakiem
Conrad Bangkok – Café@2 – śniadanie – bufet – mus z czerwonego curry z rybą na parze
Conrad Bangkok – Café@2 – śniadanie – bufet – grillowany ryż z taro
Conrad Bangkok – Café@2 – śniadanie – bufet – makaron z krewetkami

Mimo całej okazałości śniadaniowego bufetu w Café@2 i jego obfitości, odnieśliśmy wrażenie, że w czasie naszych poprzednich wizyt był on jeszcze bardziej obfity i jeszcze bardziej okazały. Wystąpiły tu więc jakieś cięcia i ograniczenia, a mimo to, pierwszy posiłek dnia powinien się tu spodobać dosłownie każdemu.

Conrad Bangkok – Café@2 – śniadanie – bufet – papaja
Conrad Bangkok – Café@2 – śniadanie – bufet – maracuja
Conrad Bangkok – Café@2 – śniadanie – bufet – sery, wędliny
Conrad Bangkok – Café@2 – śniadanie – bufet – gofry, pankejki
Conrad Bangkok – Café@2 – śniadanie – bufet – jogurt

Innym aspektem, który niezmiennie pozostaje atutem Café@2, jest Obsługa, która uwija się jak w ukropie. Sprzątanie stolików, specjalne zamówienia, dodatkowe, niecodzienne elementy serwisu, które Kelnerzy muszą dla gości znaleźć w innych częściach hotelu – chwila i sprawa załatwiona.

Executive Lounge

Salonik w hotelu Conrad Bangkok to w zasadzie oddzielna instytucja. Jak zawsze – zdania na temat jego oferty i obsługi są podzielone.

Zacznijmy od problemów, które spotkały nas w tym miejscu podczas długiego pobytu. O pierwszym, z zameldowaniem po przyjeździe, już wspomnieliśmy. Z drugim spotkaliśmy się kilka dni później, kiedy po przeprowadzce do pokoju Grand Premium wieczorem postanowiliśmy popracować chwilę w tym miejscu. Mimo informacji na tablicy o otwarciu saloniku do godziny 23:00, nasza wizyta około godziny 21:00 skończyła się przysłowiowym „odbiciem od drzwi”. Na szczęście, będący cały czas w środku zamkniętego już dla gości lounge Pracownik poinformował nas, że dostępny jest on dla gości jedynie do godziny 20:00.

Conrad Bangkok – executive lounge – informacje

Osobną klasą problemów, które dotyczą saloniku, była plaga znana z hoteli wypoczynkowych. Chodzi o „rezerwację” stolików za pomocą pudełek na okulary, książek czy innych gadgetów na długie godziny, często całe dnie przez gości, którzy uważali, że taki przywilej im się „należy”. Oczywiście, nie jest to wina hotelu, saloniku, czy też Obsługi, a jedynie i wyłącznie pewnego wycinka gości, niemniej, mimo starań Pracowników lounge’a, proceder ten utrudniał przyjemne spędzanie czasu wielu gościom.

Poza tymi trzema przypadkami, nasze doświadczenie z executive lounge było bardzo pozytywne.

Conrad Bangkok – executive lounge
Conrad Bangkok – executive lounge

Najważniejszą częścią saloniku w Conrad Bangkok są ludzie. Już po drugim dniu pobytu Obsługa znała nasze preferencje i od samego wejścia proponowała nasze ulubione napoje. Osoby pracujące w tym miejscu są kontaktowe, w miarę dostępnego czasu chętne do rozmowy i bardzo pomocne. Z jednym z Kelnerów zżyliśmy się do tego stopnia, że z własnej inicjatywy, widząc jak często zamawiamy tajską herbatę, któregoś dnia, upewniwszy się, że będziemy w hotelu w czasie „popołudniowej herbatki” przyniósł nam swoją ulubioną wersję tego napoju, sprzedawaną w miejscu znajdującym się na jego drodze do pracy. Oczywiście wynagrodziliśmy go sowitym napiwkiem, pudełkiem Ptasiego Mleczka (lifehack: to jeden z najlepszych, niekrępujących „polskich” prezentów, którym wielokrotnie wywołaliśmy uśmiech na twarzach wielu tubylców na całym świecie, a który wozimy ze sobą często na takie właśnie okazje), oraz soczystą pochwała u Managera. Mimo wszystko, jest to tylko jeden z wielu przypadków, kiedy pracujący tu ludzie uczynili nasz pobyt przyjemniejszym, wygodniejszym czy smaczniejszym.

Conrad Bangkok – executive lounge – kanapa przy oknie
Conrad Bangkok – executive lounge – stolik przy oknie

Gro aktywności w executive lounge odbywa się w trakcie trzech głównych oferowanych tu serwisów.

Pierwszy z nich to śniadanie, serwowane od godziny 6:00. Mimo, że wybór dań jest tu nieco mniejszy niż w bufecie Café@2, cały czas większość gości znajdzie tu coś dla siebie. Dodatkowo, na miejscu można też zamówić dania z krótkiej karty śniadaniowej, a także skorzystać ze stanowiska gdzie przygotowywane lub personalizowane są dania na zamówienie. Z naszego doświadczenia wynika, że ci, którzy lubią spokój i ciszę w trakcie pierwszego posiłku dnia, powinni odwiedzić lounge raczej wcześniej niż później.

Conrad Bangkok – executive lounge – menu śniadaniowe
Conrad Bangkok – executive lounge – kuchnia i bufet
Conrad Bangkok – executive lounge – śniadanie – jajko po benedyktyńsku i jajko po królewsku
Conrad Bangkok – executive lounge – śniadanie – zupka

Drugi serwis, nazywany „afternoon tea” rozpoczyna się około godziny 14:30. Serwowane są wtedy drobne przekąski, kanapki, słodycze. Wybór dostępnych dań zmienia się co dnia. Stałym elementem są jednak dania takie jak angielskie scones ze śmietaną i dżemem – głównie truskawkowym, ale czasami również z innych owoców.

Conrad Bangkok – executive lounge – afternoon tea – bufet – scones
Conrad Bangkok – executive lounge – afternoon tea – bufet – kanapki, sałatki
Conrad Bangkok – executive lounge – afternoon tea – bufet – słodycze

Trzeci serwis w dużej mierze jest kontynuacją „popołudniowej herbatki”. „Evening cocktails” rozpoczynają się o 17:30 i stanowią główną atrakcję dla osób, które mogą skorzystać z tej opcji. Podczas każdej z kilku wizyt w tym czasie mogliśmy zaobserwować pełne obłożenie wszystkich dostępnych dla gości miejsc. Trudno powiedzieć, czy odwiedzający bardziej chwalą sobie pojawiające się natenczas ciepłe dania, dodatkowe przekąski, czy otwierający się bar z wyborem win, piwa, cięższych alkoholi oraz przygotowywanych na zamówienie drinków.
Faktem bezsprzecznym jest to, że właśnie przed tym serwisem pojawia się najwięcej „sprytnych” gości, którzy „rezerwują” sobie stoliki różnymi gadgetami „na potem”, blokując tym samym możliwość spokojnego spędzenia czasu tym, którzy faktycznie są na miejscu i bezradnie szukają dla siebie wolnego miejsca.

Conrad Bangkok – executive lounge – serwis wieczorny – bufet – alkohole, napoje
Conrad Bangkok – executive lounge – serwis wieczorny – przekąski
Conrad Bangkok – executive lounge – serwis wieczorny – bufet – kaczka po pekińsku
Conrad Bangkok – executive lounge – serwis wieczorny – bufet – marynowany kurczak z grilla
Conrad Bangkok – executive lounge – serwis wieczorny – bufet – warzywa
Conrad Bangkok – executive lounge – serwis wieczorny – bufet – słodycze

Warto wspomnieć również o fizycznych zmianach jakie zaszły w lounge’u w ostatnich latach. Został on poważnie przebudowany, zyskał część „kuchenną”, która umożliwia nie tylko serwowanie dań, ale też przygotowywanie lub personalizację części z nich na miejscu. Całość pomieszczenia została odświeżona, wymieniono meble i wystrój, co zaowocowało dużym optycznym rozjaśnieniem całej przestrzeni, przy równoczesnym uczynieniu wielu jego fragmentów przytulnymi. Przeprowadzone zmiany oceniamy zdecydowanie na plus, zaznaczając równocześnie, że nawet poprzedni wystrój tego miejsca nie budził naszych zarzutów.

Conrad Bangkok – executive lounge
Conrad Bangkok – executive lounge – ozdoby

Rekreacja i wypoczynek

Jak przystało na hotel marki Conrad, również i w bangkockim obiekcie, goście mogą skorzystać z szerokiej gamy usług wypoczynkowych i rekreacyjnych. Hotel posiada rozbudowaną strefę SPA z bogatą ofertą masaży i zabiegów.

Hotelowy basen jest spory, ale ze względu na wielkość hotelu, zgromadzona wokół niego flotylla leżaków w słonecznym szczycie bywa niewystarczająca. Oprócz dużego basenu, goście mogą też skorzystać z mniejszego brodzika. W czasie kąpieli wodnych i słonecznych można też skorzystać z oferty City Terrace – basenowego baru, serwującego przekąski i napoje.

Opisując strefę basenową warto wspomnieć, że jest ona przez większość czasu zacieniona, na skutek położenia w sąsiedztwie kilku wysokich budynków. Dla jednych będzie to zaleta, dla innych wada – w każdym razie warto zadawać sobie z tego faktu sprawę.

Do dyspozycji gości pozostaje również strefa sportowa z odpowiednim wyposażeniem, a także korty tenisowe.

Conrad Bangkok – strefa basenowa
Conrad Bangkok – strefa basenowa – brodzik

Obsługa

Podczas opisywanej wizyty, najbardziej ambiwalentne uczucia budziła w nas jakość obsługi, będąc największym problemem, a zarazem i najjaśniejszym punktem w Conrad Bangkok.

Zacznijmy od mniej przyjemnej strony. Opisywaliśmy już problem z zameldowaniem, zabrudzoną kanapą w apartamencie, generalną niemożnością hotelowego guest services, do którego zgłaszaliśmy swoje problemy. Nie były to jednak jedyne takie przypadki. Generalnie, radzimy sobie w większości wyjazdowych sytuacji. Czasami jednak, zamiast walić głową w mur, warto poprosić o pomoc. W Conradzie próbowaliśmy uzyskać kilka szczegółowych informacji od hotelowego Concierge. Nic nadzwyczajnego – pociąg, którym zamierzaliśmy się wybrać za miasto, kursował jedynie w weekendy. Pech chciał, że wybrany przez nas weekend to pierwsze dni nowego roku. Czy z tej okazji wyjazd zostaje odwołany? Mimo usilnych starań nie byliśmy w stanie zweryfikować tej informacji w internecie, a numer telefonu tajskich kolei nie obsługiwał komunikacji w języku angielskim. Poprosiliśmy więc Concierge o telefon na stację w naszym imieniu, co zaoszczędziłoby nam wycieczki w celu zadania jednego pytania. Mimo długich pertraktacji i kilku niezrozumiałych telefonów po tajsku, informacji nie uzyskaliśmy. Podobnie miała się sprawa z pomocą ze znalezieniem najbliższego w stosunku do hotelu punktu obowiązkowego testowania na COVID. Jedyne, co udało nam się uzyskać, to listę wszystkich punktów – tę samą, którą samodzielnie ściągnęliśmy ze strony internetowej odpowiedniego ministerstwa. Teraz pozostało nam już tylko samodzielnie, ręcznie wyszukać, który z nich jest najbliżej hotelu. Podobnych przykładów można by mnożyć.

Bangkok

W pewnym momencie, liczba podobnych spraw namnożyła się do tego stopnia, że postanowiliśmy skontaktować się z Managerem. Lubimy Conrad Bangkok od dawna i nie chcieliśmy wyjechać z tego miejsca w przekonaniu, że jakość obsługi spadła tu do tego stopnia, że czas poszukać innego miejsca na przyszłe wizyty w mieście.

Do spotkania doszło kolejnego dnia, w executive lounge. Pierwszy dobry znak – to nie my musieliśmy czekać na Managera, ale to on czekał na nas w lounge’u.

Conrad Bangkok – executive lounge

Był miły, uprzejmy, zorientowany w naszych dotychczasowych zgłoszeniach do guest services – jednym słowem przygotowany. Wyjaśnił nam powody kłopotów z obsługą (tu zero zaskoczeń – problemy z kadrą), zaproponował rekompensatę oraz rozwiązanie otwartych jeszcze kwestii. Największym jednak atutem, który skłonił nas do ponownej wiary w Conrad Bangkok było jednak to, co nastąpiło później, a co w korpomowie nazywa się follow-up’em. Rozwiązanie problemów było przez Managera aktywnie śledzone, kontaktował się z nami w tych sprawach, dostarczając na bieżąco wiedzę na temat aktualnego stanu rzeczy. Równocześnie, w sposób dyskretny, nienachalny, Manager w kurtuazyjny sposób pytał o sprawy, które były elementem naszej pierwszej rozmowy, niekoniecznie związanymi z samym hotelem. Udało się kupić bilety na pociąg? Polecam moje ulubione stoisko z jedzeniem na Chatuchak. Wybieracie się może do Conrad Koh Samui? Takie i podobne rozmowy, podczas przypadkowych spotkań w lobby, restauracji czy przy basenie pozwoliły nam wierzyć, że będzie tu jakość, a nie jakoś.
Reasumując – odpowiednia osoba poświęciła nam czas, wysłuchała nas nie tylko w zakresie uwag i „skarg”, ale również pochwał – w tym tej dla Ponlakrit/Air, który uraczył nas najlepszą według niego tajską herbatą, a także spraw zupełnie z punktu widzenia hotelu nieistotnych – planów wyjazdów, wizyty na targowisku i innych.

Bangkok

Podsumowanie

Conrad Bangkok to świetne miejsce do spędzenia czasu w stolicy Tajlandii. Warto jednak pamiętać, że obiekt ma też wiele cech, które w ocenie gości są wadami. Nam, mimo upływającego czasu, miejsce to nadal bardzo odpowiada. Pomimo kilku niedociągnięć, cały czas udaje nam się w tym miejscu spędzić czas zgodnie z założeniami. Za każdym razem, kiedy pada propozycja przywiezienia kolejnej maskotki – słonika na naszych twarzach pojawia się uśmiech.
Nieco inaczej jest w przypadku samego Bangkoku, najeżdżanego przez turystów. Ale to historia na zupełnie inny artykuł.

Bangkok

Dane kontaktowe

Conrad Bangkok
87/3 Witthayu Rd, Lumphini, Pathum Wan, Bangkok 10330, Tajlandia

Galeria

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×

Polub nas na Facebooku!